W obliczu zła Dodano: 2011-08-01 11:51
No Kolego wielki ukłon w Twoją stronę.
Bardzo ciekawa fabuła z wplątanymi faktami historycznymi dla mnie sprawia wrażenie pamiętnika żołnierza. Postać nie jest płytka, wczuwając się w rolę zawarłeś emocje jakie rodzą się w sytuacjach przerastających bohatera. Wewnętrzna walka z paraliżującą bezradnością.
Podoba mi się jak operujesz słowami, naprawdę ciekawie i płynnie się czyta. :)
No i honor przede wszystkim!
Dodano: 2011-08-01 13:07
Dzięki :) Nie zapominaj, że w pewien sposób to właśnie przeczytanie Twojej pracy przepełniło mnie weną do napisania tejże noweli. Właściwie powinienem być wdzięczny. Oczywiście to tylko pewna część. Myślę, że po powrocie z Woodstocku wezmę się za kontynuacje tego dzieła.
Co do języka i stylu. Nie jest to moje pierwsze opowiadanie umieszczone na tym portalu. W poprzedniej pracy popełniłem masę błędów...budowane przeze mnie zdania brzmiały nieporadnie, pojawiały się liczne powtórzenia. Mało też było samej akcji. Bardziej skupiłem się nad kreśleniem zarysu samego bohatera. Tym razem biorąc się za pisanie opowiadania starałem się uważać na język. Poprzez stosowanie kolokwializmów i wulgaryzmów chciałem nadać autentyczności bohaterowi - człowiekowi z krwi i kości. Starałem się być obiektywny. Niemiec nie jest więc tożsamy z fanatycznym socjopatom gardzącym wszystkim co nie germańskie czego przykładem jest postać właściciela tartaku - Schulza
Dodano: 2011-08-10 17:23
Bardzo ciekawie:) napotkałam jedynie 1 błąd gramatyczny póki co - mówi się "pyr", a nie "pyrów" (kwestia właściwej końcówki przy odmianie przez przypadki). pozdrawiam:)
Dodano: 2011-08-10 17:32
